
Na pewno każdy przyglądał się koronom drzew kołyszących się na wietrze. Ten widok uspokaja i daje poczucie spowolnienia czasu, przynajmniej w moim subiektywnym odczuciu.
Gdy jest ku temu okazja, lubię położyć się na trawie i choć przez chwilę wpatrywać się w gałęzie drzew, które wysoko dotykają nieba.
Drzewa, które często mijamy na spacerach po lesie mogłyby wiele opowiedzieć o starych dziejach i czasach, gdy były jeszcze młodziutkim krzaczkiem. Dla mnie każde drzewo ma swoją historię i drzemiącą w słojach opowieść o naszej planecie.
Kora drzewa przypomina spękaną pustynię, ale przy odrobinie wyobraźni można powiedzieć, że dotykając ją dotykamy skóry „Drzewca” rodem z trylogii „Władca Pierścieni” autora J.R.R. Tolkiena.
Drzewa dodają nam tlenu, ich korzenie chronią glebę przed zbyt szybką erozją. A rosnąc pochłaniają silnie trujący dwutlenek węgla. Po za tym zatrzymują wilgoć, co zmienia stan powietrza w obrębie lasu…
Kiedyś dawno temu nasi Pradziadowie debatowali nad różnymi sprawami siedząc pod dębem.
A właściwości kwiatów lipy znały nasze Prababcie, stosując wywar z nich do odkażania skaleczeń i przy trudno gojących się ranach.
Natomiast sam ich widok działa jak balsam na każdego spacerowicza leśnego.
Bez nich nasza Ziemia szybko zmieniłaby się w pustynię.
Korzenie drzew wolno rosnąc są wstanie rozsadzić nawet skałę czy też wpleść się w nią jak nici w materiał. Tym samym powodują spulchnianie mało urodzajnych skalnych terenów.
Nie zapominajmy też, że szeroko rozłożone gałęzie są schronieniem dla wszelkiego ptactwa i zwierząt na Ziemi.
Dziś z powodu wycinania lasów wiele rejonów Chin, łącznie z Pekinem, doświadcza potężnych burz piaskowych। A w innych miejscach powstają Huragany, które to znów lokalnie tworzą znaczne opady i potopy. A wszystko to za przyczyną zmian dróg prądów oceanicznych i powierzchniowo zmian kumulacji wilgoci, którą to zatrzymują lasy świata.
Burze pisakowe występują w konsekwencji zmniejszania się opadów w rejonach zwrotnikowych, co też powoduje pustynnienie dużych połaci ziemi.
Z symulacji wynika, że olbrzymie rejony globu mogą nie tylko tracić wilgotność w wyniku przyspieszonego parowania wody wyższej temperaturze, ale to też może to powodować burze ogniowe, które niszczą resztki zalesienia oraz pobliskie domostwa ludzi.
Przykładem może być Grecja czy Australia gdzie w ostatnich trzech latach mieliśmy duże pożary terenów leśnych।
Przypomnijmy też, że drzewa kumulują dwutlenek węgla wewnątrz struktury pni, podczas ich spalania ten uwięziony gaz wydostaje się gwałtownie do atmosfery ziemskiej. Tym samym w już znaczy sposób przyspiesza to efekt ocieplenia atmosfery Ziemi. To kolejna przyczyna, która składa się na złożony proces zmian klimatycznych.
Myślę, że tej zimy w rejonie środkowej Europy możemy spodziewać się podobnej zmiennej pogody, jaką mieliśmy tego lata 2009 roku, czyli duże opady śniegu i zawieje a nawet oblodzenia z powodu silnego wiatru। Mogą w naszym rejonie nawet wystąpić burze lodowe…
M.J.B.