
Jesieni, tobie wdzięk przed snem zawdzięczam,
Tej pory i tuż przed zimną otuliną bieli,
tobie jesieni powierzam szkatułę tajemnic,
już starą więdnącą, ale złotawą w ostatnim poszyciu.
Chylą się pnie nad lustrem stawnym.
Chylą się i wspomnienia jawiąc się duchem,
oddając skradzione dni mgielne, tajemne.
Każdym oddechem bliżej kształtów ludzi ukochanych.
Tuż przed zmrokiem płonąc zniczem migotu,
w tym dniu pośród świec ziemi,
wielu krajobrazom spojrzeń,
naszych i ich z szeolu…
.
Tak i ty wieszczko jesieni,
obliczem pamięci przyjaciół uśpionych,
nim uśmierzysz swój kres,
listowiem trzepoczesz dawnej zieleni,
niby mową a jednak testamentem,
szeptem przemiany liści spadających.
M.J.B. - Mistykus