sobota, 23 maja 2009

Zaduma i zgliszcza

Mistykus/Łódź

Chwila zrozumienia,

bez kalkulacji i chwały..

Technologia płodzi wiedzę,

ślepą na Stwórcę.


Płomyk chochlika w popiele.

Fałszywe światło w kościele.

A z blasku stałego wśród nocy,

punkty gwiazd sierocych.


Genom klonu wpleciony w byty zwierzęce,

z nim Królowa szkarłatna europea,

opasana nagim fałszem, miast nowych.

Tu nie ma nic z cudu i uniesienia.


Gorejący wiatr informacji,

milionom oczy kaleczy,

kurcząc świata dziedzictwo,

w przetarg czy targ fascynacji.


Z Qumran odzyskanym zwojem,

księga liczbami i liczeniem prowadzi,

dziś wycena wartości istnienia w żetonie,

człowieka życie, krzywda, dzieli i oddziela.


Przemilczane karty z literą spłowiałą,

wiemy a jednak żyjemy nową ideą.

Kiedyś drzewa, potem biały papier,

zapis ducha, autor i ożywcze tchnienie.


Teraz jedynie powierzchowny obraz,

kultura, natchnienie zbyt mało znaczą…



Marek Jakub Bliźniak