

W sercu tego w prochu powstałego miasta,
- kręci za grosik.
Na jednej nodze kram staje i wodzi,
krzyżem boleści i mary.
Przestrzelony hełm wichru na spękanej skroni,
pochylony ku słońcu.
Zagrał psalm, Powstaniec,
objawił prawdę o studni dusz,
Hardych Polskich Bratnich.
Na starym sercu wieniec zakwita,
jak na gościńcu odwagi,
wiary przystanku wieczności.
Jedynie winne czerwone pieśni,
na pamiątkę krwi Polskiej wylanej,
z kołyski dni umarłych, boleścią zaoranych,
Warszawskich ulic zapomnianych.
Pamiętaj o tym, gdy wchodzisz boso,
na czarnoziem świętości kapłanów.
Oddali Serce, zawarli Chwałę i Duszę.
Abyśmy my, martwych, wstali…
Marek Jakub Bliźniak - 2009 rok.